Darmowa dostawa do paczkomatu InPost od 149 zł
Jeśli uważasz, że świeżo palona kawa z palarni to drogi produkt, koniecznie przeczytaj ten artykuł. Obecny rekord cenowy za 1 kg zielonego ziarna kawy wynosi... ponad 30 tys. dolarów. Prestiż czy przesada? I skąd bierze się ta cena? Sprawdź!
W świecie luksusu cena często przestaje odzwierciedlać produkt, a zaczyna definiować jego unikalność. Jednak w przypadku Nido 7 Geisha, liczby stojące za „surowym towarem” wprawiają w osłupienie nawet giełdowych maklerów.
🇦🇪 Dubajska palarnia Julith Coffee serwuje kawę, która uchodzi za najdroższą kawę na świecie. Za przyjemność wypicia filiżanki Nido 7 Geisha w Emiratach trzeba zapłacić 980 dolarów (ok. 3560 zł).
Jeszcze raz:
1 filiżanka kawy = 980 $ = ok. 3,5 tys. zł.
💲💲💲💲💲💲💲💲💲
Choć cena ta brzmi jak marketingowa prowokacja, ma ona swoje twarde uzasadnienie w rekordowej aukcji zielonego ziarna kawy Best of Panama.
Podczas aukcji w 2025 r. palarnia Julith wylicytowała partię kawy z panamskiej farmy Hacienda La Esmeralda za oszałamiającą kwotę 604 132 dolarów. Biorąc pod uwagę, że cały zbiór Nido 7 Geisha przeznaczony na sprzedaż to zaledwie 20 kilogramów, rachunek jest prosty i przerażający:
Dla porównania: kilogram wysokiej klasy kawy segmentu specialty, którą kupujemy w dobrych palarniach, kosztuje zazwyczaj od 150 do 300 zł. Ziarna Nido 7 są więc niemal 500 razy droższe od standardowej kawy segmentu premium.
Ps. Kawa Mać jest droga??? 🤑
Chyba nie ;)
Cena zielonego ziarna nie wynika jedynie z rzadkości występowania. Nido 7 to owoc „rolnictwa ekstremalnego”. Kawowce odmiany Geisha rosną na wysokości 2050 m n.p.m., na zboczach wulkanu Barú w Panamie. W 2025 roku kawa ta osiągnęła najwyższą notę w historii konkursów: 98/100 punktów. Degustatorzy opisują ją nie jako kawę, ale jako „perfumy w płynie” – z dominującymi nutami jaśminu, bergamotki i białej brzoskwini.
🤷♂️🤷♀️
Każdy produkt jest tyle wart, ile jesteśmy w stanie za niego zapłacić.
W świecie kawy specialty rekordy cenowe na aukcjach przestały być wynikiem wyłącznie jakości ziarna. Stały się narzędziem budowania potęgi marki. Kwota 30 204 dolarów za kilogram zielonego ziarna, którą zapłaciła dubajska palarnia, to w dużej mierze efekt świadomej spekulacji i walki o marketingowy „boom”, który ustawił palarnię Julith na szczycie globalnej hierarchii luksusu.
Eksperci rynkowi nie mają złudzeń - choć Nido 7 Geisha to obiektywnie wybitna kawa (98/100 punktów), jej astronomiczna cena na aukcji Best of Panama została wykreowana przez kupujących. Podbijanie stawek do poziomów absurdalnych to sprawdzona strategia. Kupując cały zbiór (zaledwie 20 kg), Julith zyskała monopol na produkt, o którym piszą media od Nowego Jorku po Warszawę.
Z perspektywy budżetu reklamowego, wydanie 600 tysięcy dolarów na ziarno, które „sprzeda się samo” jako najdroższe na świecie, jest tańsze i skuteczniejsze niż globalna kampania w mediach społecznościowych. To klasyczny przykład marketingu przez rekord.
Ustalenie ceny filiżanki na poziomie 980 dolarów (ok. 3560 zł) to kolejny krok w tej strategii. W Dubaju produkt, który „po prostu jest dobry”, ginie w tłumie. Produkt, który „jest najdroższy”, staje się celem pielgrzymek influencerów, milionerów i kolekcjonerów doświadczeń.
Palarnia Julith otwarcie przyznaje, że nie serwuje kawy w złotych kubkach. I ma rację – złoto byłoby zbyt tanim dodatkiem. Tu „złotem” jest sama cena, która sprawia, że o kawie Nido 7 Geisha mówi się w kontekście najniższej krajowej pensji w Polsce. To porównanie, choć bolesne, idealnie napędza spiralę zainteresowania.
Teraz już palarnia Julith wcale nie musi zarabiać na samej kawie. Prawdziwym zyskiem jest pozycjonowanie. Kawiarnia, która serwuje „najdroższą kawę świata”, z automatu staje się autorytetem w dziedzinie każdego innego, tańszego ziarna w swojej ofercie.
Wbrew pozorom duży.
Nawet jeśli zakup i kosztowanie najdroższej kawy świata leży całkowicie poza Twoimi zainteresowaniami i potrzebami.
💰Sukces Panamy "podbija sufit". Inni producenci m.in. z Kolumbii, Etiopii czy Kostaryki, widząc, że rynek jest w stanie zapłacić fortunę za jakość, również podnoszą ceny swoich najlepszych partii. To powoduje, że segment specialty staje się droższy jako całość.
📈 Jeśli pijesz kawę z segmentu specialty (kupujesz ziarna w palarniach rzemieślniczych... Kawa Mać!), to tak – rekordy w Panamie pośrednio windują ceny wszystkich kaw wysokiej jakości. Sprawiają one, że Panama staje się "marką premium", za którą wszyscy musimy płacić więcej, nawet jeśli nie kupujemy partii za 30 tysięcy dolarów.
Swoją drogą, ciekawe czy pamiętasz, ile zapłaciłeś najwięcej za filiżankę kawy w kawiarni? I czy dalej uważasz, że ta kawa była droga? 😆